Mistrzostwa Świata w Kolarstwie Torowym 2018 – plan

To ten czas w roku, gdy nie odrywam się od telewizora. Mistrzostwa Świata w kolarstwie torowym. Tym razem w holenderskim Apeldoorn. O wiele bardziej sprzyjające warunki dla polskich torowców.

Welodrom w Apeldoorn fot http://www.cyclingweekly.com

niż ubiegłoroczny Hong Kong, chociaż są tacy, co dobrze wspominają tamte zawody.

Dla tych, co nie wybiorą się do krainy tulipanów i rowerów kibicować na żywo, spieszę poinformować o planowanych relacjach na żywo w Eurosporcie.

Dzień 1, Środa, 28 luty,  g: 18:25 i 20:05

Sprint drużynowy
fot www.pap.pl

Julita Jagodzińska, Urszula Łoś, Marlena Karwacka

Kamil Kuczyński , Mateusz Lipa , Krzysztof Maksel, Patryk Rajkowski, Mateusz Rudyk, Rafał Sarnecki

Scratch kobiet

Justyna Kaczkowska

Wyścig drużynowy na dochodzenie mężczyzn

Alan Banaszek, Dawid Czubak, Szymon Krawczyk, Bartosz Rudyk, Szymon Sajnok, Daniel Staniszewski

Dzień 2 Czwartek 1 marca, g: 18:30

Sprint kobiet

Julita Jagodzińska (jeśli przejdzie eliminacje)

Wyścig drużynowy na dochodzenie kobiet

Justyna Kaczkowska, Katarzyna Pawłowska, Łucja Pietrzak, Daria Pikulik, Wiktoria Pikulik, Nikol Płosaj

fot. http://mrozjedynkakornik.pl

Polki wystąpią o ile przejdą eliminacje z pierwszego dnia.

Wyścig drużynowy na dochodzenie mężczyzn, finały
Scratch mężczyzn

Tytułu będzie bronił Adrian Tekliński

Adrian Tekliński, fot. przegladsportowy.pl
Keirin mężczyzn

Patryk Rajkowski – który poszalał na PŚ w Pruszkowie

Piątek 2 marca g: 18:25 i 20:05

Będziemy już po kwalifikacjach sprintu i wyścigu indywidualnego na dochodzenie mężczyzn.

Wyścig punktowy mężczyzn

Wojciech Pszczolarski

Wojciech Pszczolarski, MŚ 2017, fot https://eurosport.interia.pl

Wojtek w Hong Kongu zdobył brązowy medal. Trzymamy kciuki za ten występ, bo po wszystkich sześciodniówkach jest w znakomitej formie.

Omnium kobiet

Daria Pikulik

Wyścig Indywidualny na dochodzenie mężczyzn

Dawid Czubak, Bartosz Rudyk

Sobota 3 marca g: 18:25 i 20:15

Czasówka kobiet 500 m.
Sprint męski

Mateusz Rudyk, Damian Zieliński

Na ten występ czekam bardzo. Wschodząca gwiazda i weteram polskiego sprintu. Będzie się działo.

Omnium mężczyzn

Szymon Sajnok – showman toru. Napewno będzie bardzo interesująco.

Madison kobiet

Daria Pikulik, Nikol Płosaj

Indywidualny wyścig na dochodzenie kobiet

Nikola Różyńska

Niedziela 4 marca g: 13:25

Czasówka mężczyzn 1km

Mateusz Lipa

Wyścig punktowy kobiet

Katarzyna Pawłowska – wielki come back po licznych kontuzjach królowej polskiego toru, najbardziej utytułowanej zawodniczce.

Katarzyna Pawłowska, fot: http://www.sport.pl
Madison Mężczyzn

Wojciech Pszczolarski, Daniel Staniszewski

Kolarski program TV https://www.teleman.pl/sport/kolarstwo

Szczegółowy program zawodów https://www.wkbaanapeldoorn.nl/en/programme/

[Kobiety Toru] Katarzyna Pawłowska

Nie można mówić o polskim kolarstwie torowym kobiet nie wspominając najbardziej utytułowanej zawodniczki, jaką jest Katarzyna Pawłowska.

Katarzyna Pawłowska, Mistrzostwa Świata 2013, Mińsk, Scratch. fot. zimbio.com

Trzy Mistrzostwa Świata, jedno wicemistrzostwo, Mistrzostwo Europy, trzy srebra i jeden brąz.

Do tego naliczyłam 11 Mistrzostw Polski na samym torze.

Koleżanki o niej mówią, że jest filarem drużyny na dochodzenie, razem z Nikol Płosaj, Darią Pikulik i Justyną Kaczkowską są aktualnymi posiadaczkami rekordu Polski w tej konkurencji.

Jest też pierwszym i jedynym polskim torowcem z trzema tytułami Mistrza Świata.

A wygrywa je w pięknym stylu:

https://www.youtube.com/watch?v=sGnU3j7odrU

https://www.youtube.com/watch?v=28XQKexHFTI

A tak pisałam o Kasi, kiedy jeszcze nie wiedziałam co to jest kolarstwo torowe:

http://team29er.pl/artykuly/2185-o-wielkim-sukcesie-w-polskim-kolarstwie-sow-kilka

[Kobiety toru] Małgorzata Wojtyra

Kolejną „torówką”, którą chciałabym przedstawić jest Małgorzata Wojtyra.

fot. https://eurissimo.wordpress.com/2016/03/

Małgosia jest pierwszą Polką, która wystartowała na Igrzyskach Olimpijskich w kolarstwie torowym. Zajęła wówczas jedenaste miejsce w Omnium i 14 na 500 m. ze startu zatrzymanego. Czas, który wykręciła — 36.790 —  dałby jej Mistrzostwo Polski.

W Polsce i na świecie startowała dosłownie we wszystkim. Sprintach, średnich dystansach i wyścigach grupowych.

Jej największym osiągnięciem jest wicemistrzostwo świata na 3000 metrów na dochodzenie, które zdobyła 2016 roku w Manchesterze. Chyba, że wygrana w Scratchu w Pucharze Świata w 2013, albo Młodzieżowe Mistrzostwo Europy w Omnium z 2011, a może start w Mistrzostwach Europy i ME Juniorów w tym samym roku? Ciężko się zdecydować, naprawdę.

Gosia jeździła też w drużynie na 4000 m. zdobywając dwa razy z rzędu srebrny medal w 2012 i 2013 roku na Mistrzostwach Europy (z Katarzyną Pawłowską, Eugenią Bujak i Edytą Jasińską).

Od 2005 do 2015 roku, 21 razy stała na najwyższym stopniu podium podczas Mistrzostw Polski, najczęściej w Keirinie ale na światowych imprezach była zawodniczką średnio i długodystansową.

fot: https://www.alwaysriding.co.uk/features/gosia-storm-from-the-east/

W 2016 roku wygrała sześciodniówkę w Londynie po czym została przez anglików okrzyknięta “Six Day Queen”.

Małgorzata Wojtyra w 2016 wywalczyła kwalifikację do Olimpiady w Rio ale po tym jak nie została wybrana do startu w Omnium, postanowiła zakończyć swoją karierę.

Jest wychowanką wcześniej wspomnianej Agnieszki Godras.

Fot: http://radiostar.net/malgorzata-wojtyra-na-mistrzostwach-swiata-w-londynie/

 

[Technika] Dawanie zmian na torze

Jeśli już opanowaliście jako tako jazdę prosto i jazdę na kole (poprzednie wpisy  [Technika] Jazda prosto to porze i [Technika] Jazda na kole po torze), następną ważną umiejętnością jest dawanie zmian.

Oddanie zmiany znaczy, że do tej pory jechałeś na przedzie grupy i teraz chcesz się przesunąć w tył i jechać za kimś — czyli zmienić — żeby odpocząć.

Proste. O ile pamięta się o kilku zasadach.

Zmiany na torze oddajemy odbijając zawsze na prawo – czyli do góry.

Poprawny tor jazdy
Poprawny tor jazdy

Rower to ostre koło, więc schodząc ze zmiany musisz dalej pedałować.

Im wyżej toru, tym dłuższy obwód, a więc dalsza droga do pokonania. Nawet jeśli nie zwolnisz, jadący niżej z tą samą prędkością kolarz w końcu cię wyprzedzi.

Długości toru jazdy
Długości toru jazdy

Do każdej z powyższych zasad jest też sporo uwag i dobrych rad.

Zanim odbijesz do góry, zawsze upewnij się, że tam nikogo nie ma. Nikt nie ma hamulców więc jeśli komuś wyjedziesz, będzie mógł co najwyżej cię przejechać kładąc przy tym większość ludzi jadących za sobą.

Jeśli się zapomnisz i po zjechaniu przestaniesz pedałować, rower bardzo szybko ci o tym przypomni dosłownie podrzucając cię do góry. To co na szosie nazywa się “puszczeniem korby” na torze jest co najwyżej “odpuszczeniem”. Możesz przestać napędzać, ale nie możesz przestać kręcić.

Rzeczywiście, im dalej od środka, tym tor jest dłuższy, więc możesz jechać z tą samą prędkością i w końcu będziesz ostatni, ale czasami to trwa i trwa. Zwłaszcza jeśli zebrała się już spora grupa, co się bardzo często zdarza. Jeśli natomiast zwolnisz i “zaśpisz”, może się okazać, że różnica prędkości pomiędzy tobą a grupą jest tak duża, że zostaniesz daleko w tyle i będziesz musiał gonić. Ale to już trzeba sobie wyjeździć, żeby wiedzieć kiedy będzie w sam raz.

Jest też kilka rzeczy, na które trzeba uważać, albo raczej “najczęściej popełniane błędy”.

Pierwszy, to jest tak zwany “zamach”. Jadący z przodu bierze zamach i szerokim gestem niczym ciężarówka na zakręcie najpierw odbija w lewo, żeby potem pojechać w prawo.

Tor jazdy z zamachem

Kolejnym często spotykanym błędem jest oddawanie zmiany zbyt ostro. Rower, w każdej chwili powinien właściwie nie zmieniać swojego ułożenia. Łagodnie odbija do góry, i łagodnie opada. Jeśli natomiast zbyt gwałtownie skręcisz kierownicą powstanie zbyt duża różnica poziomów pomiędzy przednim a tylnym kołem, co może spowodować uślizg i poleciesz.

Poprawna pozycja roweru
Zbyt ostro skręcony rower

I chyba najtrudniejsze co może być to utrzymanie stałego tempa. Bardzo często wśród początkujących kolarzy torowych osoba, która wychodzi na zmianę nieświadomie zwalnia albo przyspiesza. Taka zmiana prędkości jest bardzo odczuwalna dla jadących z tyłu i zaczyna się szarpanie. W tym przypadku nie zawsze można ufać urządzeniom pomiarowym. Nie wiem czemu, bo z takim nie jeżdżę, ale jeśli ktoś ci powie, że zwolniłeś na zmianie, zastanów się nad tym dwa razy zanim powiesz “a mój garmin mówi, że nie”.

Ja liczę sobie kadencję w głowie i staram się ją utrzymać. Pewnie porządny pomiar byłby lepszy, ale póki co, jest jak jest.

Raz, dwa, trzy, cztery, raz, dwa, trzy, cztery…

Łatwiej oddaje się zmiany jadąc szybciej niż wolniej i nie można jechać zbyt wolno gdy jedziesz wysoko.

A jeśli jesteś początkującym torowcem, trenuj oddawanie zmian na wyjściu z wirażu, tam, gdzie za chwilę będzie bardziej płasko a nie bardziej stromo. Zawsze bezpieczniej. Tam też dawaj zmiany przy niewielkiej prędkości.

Poprawne oddanie zmian jest kluczowe, nieumiejętne może położyć cały peleton.

Niech was to nie wystraszy. Jazda po zmianach daje niesamowitą frajdę. Daje poczucie wspólnej jazdy, dbałości o szczegóły i danie z siebie jeszcze trochę więcej. Jazda w drużynie opiera się na perfekcyjnej jazdy po zmianach i jest jedną z najprzyjemniejszych konkurencji na torze.

[Kobiety toru] Agnieszka Godras

W latach 1987 – 1997 na polskiej scenie torowej królowała Agnieszka Godras. W tym czasie tylko w kolarstwie torowym stawała na podiach Mistrzost Polski 19 razy, w tym 16 na pierwszym miejscu i 3 na drugim.
A startowała jeszcze na szosie i na MTB.

Jej rekord, 34.36′ na 500 m. ze startu zatrzymanego jaki uzyskała w Szczecinie w 1990 roku do tej pory nie został pobity w Polsce (przynajmniej nie znalazłam takich informacji) a nawet dzisiaj na światowych imprezach łapie się w top 10.

Obecnie pani Agnieszka jest dyrektorem klubu Bo Go Szczecin.

Pierwsze kobiece Mistrzostwa Polski

Historia polskiego kolarstwa torowego ma już prawie sto lat.
Pierwsze Mistrzostwa Polski odbyły się w 1921 roku ale kobiety wystartowały dopiero 1987 roku.

Wśród pań zostały wówczas zoregrane trzy konkurencje: 500 metrów ze startu zatrzymanego, sprint i 3000 metrów indywidualnie na dochodzenie.

Wszystkie złote medale zgarnęły zawodniczki klubu Gryf Szczecin i były ty odpowiednio Izabela Iwaszkiewicz, Agnieszka Godras i Małgorzata Sandej.

Pierwsze Mistrzynie Polski w kolarstwie torowym.

Zawody odbywały się na warszawskim torze Orzeł i wyglądały tak https://www.youtube.com/watch?v=s4Xdn6Q8YD8
(Wyścig punktowy mężczyzn)

Kolarstwo torowe w świetle ostatnich zawirowań w Polskim Związku Kolarskim

Bardzo się starałam trzymać z dala od polityki, ale ta dopadła mnie nawet na torze. Na torze, o którym przecież nikt nie mówi. Przynajmniej do tej pory nie mówił.

Po przeczytaniu (a potem przeczytaniu ponownie) wywiadu z kolarzami torowymi pomyślałam, że też sobie pozwolę na komentarz. Ale nie na opinię. Tę zostawię dla siebie.

Kolarstwo torowe staje się coraz bardziej popularne. Może daleko mu jeszcze do czasów przedwojennych, ale się rozkręca. Tor w Pruszkowie dał lepsze warunki do trenowania a zawodnicy zrobili swoje. Pojawili się sponsorzy.

Amatorów z roku na rok jest coraz więcej. Jeżdżą prywatnie i przychodzą kibicować elicie. Na Pucharze Świata pojedyncze miejsca były wolne.

Z której strony by nie patrzeć, się kręci. I nie brakuje pieniędzy.

Wiecie czego mi brakowało zawsze jako odbiorcy tego sportu?

Informacji.

Informacji, że będzie jakaś impreza. Jak już byłam na imprezie (nie licząc PŚ) to oprawy, jedzenia na miejscu – przez lata opracowałam własny system zamawiania pizzy na tor i przywożenie termosu z herbatą.

Brakowało mi jakiegokolwiek działania. Byliście kiedyś na starych, nieużywanych obiektach sportowych? Na Skrze, albo chociażby na AWFie. To bardzo przykry widok. A ja, miałam czasami myśli, że kiedyś ten tor popadnie w taką samą ruinę.

Sam tor jest super, ale wszystko dookoła już nie. W ubikacjach są pourywane pojemniki na papier toaletowy. W szatniach często rozstawione polówki na których wciąż leży pościel.

Jest kompleks saun, z których chyba nikt nigdy nie korzystał. Czasami służą za damską szatnię.

Na ostatnim treningu stało wiadro, do którego kapała woda z przeciekającego dachu.

Co chcę przez to powiedzieć? Że z boku, wygląda to tak, jakby nie tyle nikomu nie zależało, ale nie było w niczyim interesie, żeby to się rozwinęło. Jakby upadek toru był komuś na rękę?

Głośno się mówi o odejściu CCC, które przez tyle lat sponsorowało polskie kolarstwo. Ale też CCC nie było pierwszym sponsorem i znając historię świata z pewnością nie będzie ostatnim. Sponsorzy się zmieniają, wystarczy prześledzić zawodowy peleton szosowy jak drużyny powstają i znikają.

Ale przecież sponsor to nie instytucja charytatywna. Wątpliwe jest, żeby przez te wszystkie lata firma z kolarstwa nic nie miała w zamian. Ja pamiętam CCC z dawnych lat. Nie było tych sklepów w wielkich centrach handlowych a butów nie reklamowały słynne modelki. Jest takie powiedzenie: “Psy szczekają, a karawana idzie dalej”. Nawet jeśli pan Miłek nie zmieni zdania, osobiście głęboko wierzę, że znajdzie się inny sponsor.

A teraz do sedna sprawy. Kiedyś usłyszałam “robimy w rozrywce”. To było o kolarstwie właśnie. Dokładnie tak, to jest rozrywka. Dla nas, dla kibiców. Jak w każdej rozrywce, jest scena i zaplecze. I wszystko co się dzieje na zapleczu powinno służyć jak najlepszemu występowi na scenie. Tymczasem, wydaje się, że w kolarstwie zaplecze pracuje na to, żeby zaplecze miało się dobrze.

Chciałabym powiedzieć, że to tak nie działa, ale czyżby? Wywiad został opublikowany 21 grudnia, a chłopaki opowiadają, żę nie wiedzą czy od stycznia nie będą szukać nowej pracy. Tylko, jak nie będzie komu występować na scenie, wtedy wszyscy pójdą szukać nowej pracy.

 

Kolarstwo torowe ma w tej chwili ogromny potencjał. Świetnych zawodników, rosnącą rzeszę kibiców i wyniki na światowym poziomie.

 

Nie spieprzcie tego, proszę państwa.

Pierwsze zawody

Śmiesznie jak to się czasami w życiu układa. Zawsze kochałam sport, ale on nigdy nie był traktowany przeze mnie zbyt „poważnie”. W końcu WF jako ulubiony przedmiot niedorównywał powagą matematyce, chemii czy języku w moim przypadku angielskiemu.

Myślałam o studiach na AWFie, ale ostatecznie wylądowałam na informatyce. Nie żałuję, ale serce nie sługa. Zbiegiem fortunnych przypadków (albo i nie przypadków) jestem tu gdzie jestem.

Pamiętam pierwsze zajęcia na torze i poczucie, że to jest surrealistyczne nadal mnie nie opuszcza, mimo, iż minęło już półtora roku.

Teraz były pierwsze „zawody”. Zawody w cudzysłowie, bo chodziło o to, żeby się dobrze bawić. Ja się bawiłam świetnie. Mam poczucie, że pojechałam dobrze i doświadczyłam tej frajdy jaką daje zgrana drużyna. Mam nadzieję, że pozostali też miło wspominają ten wieczór.

Z prezentami się nie wychylałam, bo to miała być niespodzianka, ale kiedy zadzwonił do mnie jeden z zawodników, Tomasz Krupski, właściciel firmy „Kawa dla Kolarzy”, i powiedział, że chciałby ufundować nagrody, usiadłam z wrażenia.

Tomasz Krupski, Kawa dla Kolarzy

Wszystkim razem i każdemu z osobna chcę podziękować za zaufanie, za udział i wspieranie mnie w tym przedsięwzięciu. Każde miłe słowo dodaje otuchy i utwierdza w przekonaniu, że idzie dobrze.
Każda uwaga jest niezwykle cenna, żeby nie wypaść z właściwych torów.

Zrobiło się trochę nostalgicznie, ale tak jest kiedy idą Święta i choinka pachnie.

Zatem, Wesołych Świąt i drobny upominek w postaci zdjęć z zawodów.

https://photos.app.goo.gl/Nyr600mGKhuki8fq2

 

Zdjęcia wykonała Kamila Zawadzka, Kamila Fotografuje

[Technika] Jazda na kole po torze

Czasami wytrawni kolarze, którzy doskonale radzą sobie na szosie kiedy wreszcie trafią na tor mają trudności w trzymaniu koła.

Trzymanie koła — czyli jazda za osobą jadącą z przodu tak blisko jak tylko się da — to podstawowa umiejętność jazdy na welodromie. Pozwala zaoszczędzić siły, jechać w drużynie, jechać w grupie. Zaraz po jeździe prosto, jest absolutną podstawą do wszystkiego.

kolarze torowi jadą jeden za drugim

W przeciwieństwie do szosy, na torze jeździ się na ostrym kole. Nie ma wolnobiegu ani hamulców. Jedyne co możesz zrobić to przestać rozpędzać rower. Ale nie możesz przestać pedałować. A to z kolei znaczy, że nie możesz nagle istotnie zwolnić.

Jakie to może spowodować trudności. Przede wszystkim, żeby dojechać do koła osoby jadącej z przodu musisz się rozpędzić. Musisz zatem mieć większą prędkość, niż ta osoba. Dojeżdżając z większą prędkością widzisz, że nie możesz nagle zwolnić, bo rower już jest rozpędzony (i nie ma wolnobiegu ani hamulców). Jest to dość przerażające zjawisko, więc odkręcasz (albo uciekasz na boki) żeby wytracić prędkość.

Gdy wytracisz prędkość zostajesz w tyle. Wtedy przyspieszasz, i tak dalej.

Co robić?

Na początek, jeździć na czyimś kole do skutku. Jeśli nie masz doświadczenia w oddawaniu zmian, znajdź kogoś, kto jeździ podobnie do ciebie, może nawet trochę wolniej i staraj się jechać za nim jak najbliżej, jak najdłużej.

Jeśli masz kogoś kto może cię nagrać, poproś go. Oglądanie tego potem może być trochę dołujące, ale ma szczytny cel. Poprawę twojej techniki.

Dojeżdżaj do koła umiejętnie. Zacznij zwalniać już wcześniej, żeby nie “wpaść” na grupę jadącą z przodu. Przyspieszaj powoli. Jeśli ktoś jedzie za tobą, nie powinien w ogóle odczuć, że przyspieszasz.

Jeśli nigdy nie ćwiczyłeś oddawania zmian, zostaw to na inny raz. Jak się będziesz czuł dobrze mniej niż metr za osobą z przodu, to dobry prognostyk, że jesteś gotowy na następny krok.

Uwaga, jeśli jedziesz w grupie i nie chcesz wychodzić na zmianę, musisz wpuścić przed siebie osobę, która właśnie ze zmiany zeszła. Zostaw jej wystarczająco dużo miejsca, ewentualnie powiedz, żeby wjechała przed ciebie.

Nie przejmuj się, jeśli ci nie będzie szło na początku. Trening czyni mistrza i w tym przypadku nie jest inaczej. Ten moment, kiedy zachowasz wystarczająco dużo sił, żeby wyjść z koła na finiszu wszystko ci wynagrodzi.

To wszystko, zakładając, że jadąca z przodu grupa jedzie równym tempem. Ale tak wcale być nie musi. Jeśli przed tobą jest choć jedna osoba, która również nie trzyma tempa, wszystko się powtarza efektem domina.